Historia :
Była noc. Byliśmy na dyskotece. Ja Elsa, koleżanka Weronika ,Paweł i Maciek Wracaliśmy z dyskoteki. Nagle rozszalała się burza. Potknęłam się o kamień i upadłam. Paweł pomógł mi wstać i zaniósł na rękach do domu. Ahh!! Zakochałam się... Gdy weszłam do domu myślałam że dostanę zawału na miejscu. Pełno krwi dookoła. Poszłam śladami krwi do piwnicy a tam moja martwa mama. O Boże!!- krzyknęłam. Szybko zawołałam Weronikę aby zadzwoniła na policję i pogotowie. Ja nie byłam w stanie tego zrobić. Zaczęłam mocno płakać. Nagle usłyszałam dziwne kroki. Szybko wybiegłam z domu. Po drodze spotkałam Pawła i Maćka. Paweł zapytał co się stało a ja mu wszystko opowiedziałam. Mocno mnie przytulił. I znowu Ahhh!! Zakochałam się.
Weronika pobiegła za mną krzycząc że w moim domu ktoś płacze. Okazało się że to mój młodszy braciszek. Wystraszyliśmy się. Przytulił mnie z całej siły. Bał się. Nareszcie przyjechała policja. Weszli do domu. Z niecierpliwością czekaliśmy aż wyjdą. Po pół godziny Paweł i Macek poszli sprawdzić co się stało.Zanieśliśmy brata do zaufanej sąsiadki i poszliśmy za chłopakami. Bałyśmy się ale z wielką odwagą weszłyśmy. Zauważyłyśmy dwóch martwych policjantów i nieprzytomnych chłopaków. -Gdzie to pogotowie - krzyknęłam. Nareszcie są-odetchnęłyśmy z ulgą. Szybko zabrali chłopaków do szpitala. Po trzech dniach Maciek wyszedł ale gorzej było z Pawłem. Policjanci złapali zabójce i wsadzili do więzienia. Paweł wyszedł z szpitala po dwóch tygodniach, a najlepsze jest to że powiedział że za mną tęsknił. Już jesteśmy razem. Ale nie jest do końca dobrze. Moja mama nie żyje! :( I co teraz jak sobie poradzę. Wtedy tata mnie pocieszał. Nagle niespodziewanie przyszedł Paweł objął mnie w swoje ramiona i pocałował :* Byłam szczęśliwa. Muszę się oswoić z tym że mamy nie ma ale jakoś do siebie powoli dochodzę. KONIEC. :)
Ps. Tekst : Patrycja i Weronika :)
:*
OdpowiedzUsuń